Walka o zdrowie dzieci w Małopolsce. UMWM ogłosił przetarg na oczyszczacze powietrza


W ramach walki ze smogiem małopolskie przedszkola, żłobki i kluby dziecięce zostaną wyposażone w oczyszczacze powietrza. Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego ogłosił właśnie warunki przetargu, którego celem jest zakup 1200 urządzeń. Termin składania ofert upływa 06.04.2018 r., ale już teraz można ocenić, czy oczyszczacze przydadzą się najmłodszym.

Dlaczego małopolskie przedszkola potrzebują oczyszczaczy?

Małopolska jest jedną z najbardziej zanieczyszczonych części Polski. W ostatnich latach smog stał się równie popularnym symbolem Krakowa co smok wawelski, a dopuszczalne normy zanieczyszczeń nierzadko są przekroczone o 100%. Z problemem zanieczyszczonego powietrza zmagają się także mieszkańcy innych małopolskich miast, w tym Zakopanego, Skawiny i Suchej Beskidzkiej, a nawet uzdrowiskowych miejscowości, takich jak Rabka-Zdrój albo Wysowa-Zdrój.

Smog szkodzi każdemu, ale to dzieci są najbardziej narażone na wywoływane przez niego choroby. Ma to związek zarówno z ilością wdychanego powietrza, jak i ze stopniem rozwoju układu odpornościowego. Zanieczyszczenia wywołują m.in. schorzenia układu oddechowego, jak również opóźniają rozwój dziecka. Aby zapewnić najmłodszym bezpieczeństwo, konieczne jest wyposażenie w oczyszczacze powietrza nie tylko mieszkań i domów, lecz także przedszkoli i żłobków, gdzie dzieci każdego dnia spędzają wiele godzin. Wprawdzie na rynku nie ma urządzeń zaprojektowanych specjalnie z myślą o takich placówkach, ale przeglądając zestawienie oczyszczaczy powietrza polecanych do przedszkoli można zauważyć, że niektóre modele są w miarę dobrze dostosowane do panujących tam warunków. Niestety, specjaliści zwracają uwagę na to, że regulaminy przetargów na dostawę oczyszczaczy do przedszkoli i żłobków często zawierają poważne błędy. Czy władzom Małopolski udało się ich uniknąć?



Idealny oczyszczacz do przedszkola według UMWM
Do przetargu można zgłosić urządzenia, które:
- zapewniają przepływ powietrza na poziomie minimum 350 m3/h,
- przynajmniej na jednym trybie pracy emitują hałas niewiększy niż 35 dB,
- na najszybszym trybie pobierają nie więcej niż 100 W,
- są wyposażone w filtr HEPA klasy minimum E11 oraz w filtr węglowy i wstępny.

To nie wszystkie podane w przetargu wymogi, ale to właśnie tym zapisom warto się przyjrzeć, aby ocenić czy Zamawiający dobrze przeanalizował potrzeby placówek takich jak przedszkola i żłobki. Przepływ powietrza na poziomie 350 m3/h jest wprawdzie odpowiedni dla pomieszczeń o wielkości 43,75 m², ale w warunkach domowych. W przypadku placówek opiekuńczo-wychowawczych wartość ta powinna być wyższa, co wyjaśnił Łukasz Rajzer w artykule “Wybieramy oczyszczacz powietrza do przedszkola. Idealny to…” na niebojsmo
ga.pl. Nie byłby to duży problem, gdyby kryteria oceny oczyszczaczy zostały ustalone w taki sposób, aby urządzenia o najwyższym przepływie powietrza miały największe szanse na wygranie przetargu. Jednak Zamawiający uznał, że znacznie ważniejsza jest niska cena. Najtańsza oferta otrzyma 60% dostępnych punktów, natomiast za wysoką wydajność można uzyskać jedynie 5% punktów.

Drugi problem stanowi fakt, że wśród warunków stawianych zgłaszanym do przetargu urządzeniom znajduje się zapis o dostępności trybu, na którym urządzenie będzie emitować nie więcej niż 35 dB, ale brakuje tutaj jakichkolwiek wymagań dotyczących współczynnika CADR na tejże prędkości. Oznacza to, że w trybach, których głośność nie przekracza norm uznawanych za bezpieczne dla dzieci, przepływ powietrza może wynosić mniej niż 100 m², co bez wątpienia nie wystarczy do tego, aby na bieżąco usuwać napływające do sali przedszkolnej zanieczyszczenia.

W kwestii filtrów warto wspomnieć o tym, że nie określono żadnych wymagań względem ilości węgla aktywnego czy skuteczności filtracji. W ten sposób do udziału w przetargu dopuszczone zostały urządzenia ze znikomą ilością węgla, które charakteryzuje bardzo krótka żywotność filtra. Sytuację komplikuje fakt, że kryteria oceny ofert obejmują cenę wymiennych filtrów, lecz pomijają ich wytrzymałość. To niedopatrzenie utrudnia właściwe oszacowanie kosztów eksploatacji sprzętu, podobnie jak wzięcie pod uwagę jedynie poboru mocy na najwyższym trybie, który zazwyczaj używany jest rzadko, m.in. ze względu na swoją głośność.

Podsumowując powyższe informacje trzeba stwierdzić, że zamówienie publiczne na oczyszczacze powietrza do przedszkoli ogłoszone przez UMWM ma niestety wiele wad. Takie a nie inne warunki przetargu oznaczają, że w przedszkolach i żłobkach prawdopodobnie pojawią się urządzenia o niskiej efektywności, a więc niezapewniające dzieciom właściwej ochrony.




Galeria zdjęć




Dodaj komentarz
skomentuj


Brak komentarzy


powrót



Opublikowano przez: Twoja Małopolska
Data publikacji: 28 Marca 2018

Podziel się